Bardzo jasny dzień dzisiaj. Przenoszony z miejsca na miejsce kot, dziś bez zasilania. Zrobiło się przejrzyście przez zasłony w kratę, przez pomarańcze. Gorąco. Gorąca szklanka wody, a w niej nóż. Rozmawiam z szefową knajpy. Są tylko trzy podania o pracę. Krępa angielka mówi, że nie przyjmuje na czarno. Mam ochotę napić się piwa, ale jakoś [...]